PKO Bank Polski odbiera przelewy z innych banków trzykrotnie w ciągu dnia roboczego. Wczesny poranek bywa tu spokojny — pierwsza porcja środków ląduje na rachunkach dopiero przed południem, więc puste saldo o dziewiątej rano niczego jeszcze nie przesądza.
Ostatnie księgowanie wypada po siedemnastej i to ono zamyka dzień. Kwotę wysłaną do Ciebie wieczorem albo w nocy zobaczysz nazajutrz, przy pierwszym rozliczeniu. Tak samo działa weekend i święto: rozliczenia międzybankowe wtedy w ogóle nie chodzą, a pieniądze czekają na najbliższy dzień pracy.
Od tej reguły są dwa odstępstwa. Przelew natychmiastowy dociera niezależnie od kalendarza i zegara, zwykle w kilkadziesiąt sekund. Płatność między dwoma rachunkami w tym samym banku również nie czeka na żadną sesję — widać ją zaraz po wykonaniu.
